Biografia, Dobra książka, Literatura obca

Z piekła obozu do świata zawodowego boksu – historia niezwykła

Harry Haft długo skrywał swoją przeszłość przed innymi, nawet najbliższymi

Tajemnica przeszłości

Harry Haft długo skrywał swoją przeszłość przed innymi, nawet najbliższymi. Jego najstarszy syn, Alan Scott, dowiedział się o przeszłości ojca jako dorosły mężczyzna. Harry nie chciał opowiadać o swoim ciężkim dzieciństwie, wojnie, przeżyciach z obozu. Twierdził, że “jest na to za miękki”. To, czego dowiemy się z książki Harry Haft. Historia boksera z Bełchatowa. Od piekła Auschwitz do walki z Rockym Marciano w pełni tłumaczy jego dystans do świata oraz nieumiejętność okazywania empatii. Autor książki mówi o swoim ojcu jako o człowieku, który zmaga się z widmem przeszłości, co niejednokrotnie powoduje jego niekontrolowane wybuchy agresji. Po lekturze tej biografii nie będziemy mieć wątpliwości dlaczego zachowuje się w ten sposób.

Widmo wydarzeń z obozu koncentracyjnego będzie prześladowało Harry’ego przez całe życie. Przetrwa dzięki swojej sile fizycznej, przekuje ją później w zawód, jednak będzie żałował, że takową posiada. Od samego początku zdaje sobie sprawę, że idąc na układy i ustępstwa z SS-manami może wiele ugrać, i choć stara się nie myśleć o konsekwencjach tych decyzji, to każda z nich odciśnie trwały ślad na jego psychice.

O warunkach w obozie bez krzty emocji

Harry, jako szesnastolatek, trafia do obozu pracy i od razu zostaje przydzielony do pracy w krematorium. Usiłował nie patrzeć na twarze umarłych, ale zapamiętał każdą z nich, szczególnie dzieci, którymi zajmował się sam. Jego zadaniem było wrzucanie ciał do pieca krematoryjnego. Następnie pojawiły się walki bokserskie, odbywające się dla znudzonych SS-manów, którzy poszukiwali rozrywki, organizując ją kosztem więźniów. Zestawiano ze sobą dwóch obozowiczów, którzy bili się bez rękawic, a zasady sprowadzały się do tego, że przeżyje ten, który wygra. Harry stanął w siedemdziesięciu pięciu takich walkach, wygrywając wszystkie. Jego determinacja w przetrwaniu pomagała mu tłumaczyć, że jego przeciwnicy byli i tak za słabi, by przeżyć, że prędzej czy później trafiliby do krematorium. Przeżyje dzięki swej nadludzkiej sile. Ale sam obóz nie będzie końcem jego batalii.

Życie po wojnie i… burdel

Po ucieczce z marszu śmierci Harry schroni się na niemieckiej ziemi, gdzie otrzyma dom po nazistach, jakie przydzielali amerykańscy żołnierze Żydom. W nim rozpocznie swoje biznesy, będzie brylował na salonach, a nawet otworzy dom publiczny, z którego będzie czerpał spore zyski. Odnajdzie też swojego brata, z którym będzie prowadził interesy.

Po wygranej w Żydowskich Mistrzostwach Boksu przeniesie się, w ramach wygranej, do USA. A tam zacznie się zupełnie inny rozdział jego życia. To niesamowite ile historii może pomieścić życie jednej osoby. Te i wiele innych przedstawiono spójnie i niezwykle ciekawie w opisanej biografii. Bardziej niż warto ją przeczytać.

Tree obraz autorstwa freepik - www.freepik.com
Biografia, Dobra książka, Literatura obca

Jedna z ciekawszych biografii, w którą aż trudno uwierzyć

Dzieciństwo i młodość polskiego Żyda, Harry'ego Hafta, to opowieść o człowieku zdehumanizowanym przez wojnę i obóz koncentracyjny

Jeden człowiek, milion historii

Dzieciństwo i młodość polskiego Żyda, Harry’ego Hafta, to opowieść o człowieku zdehumanizowanym przez wojnę i obóz koncentracyjny. Ta biografia to opowieść o determinacji i chęci przetrwania za wszelką cenę. Czyny, których dopuści się Harry w obozie będzie musiał poddać racjonalizacji, przekonać sam siebie, że robił to tylko po to, by przeżyć. Wyrzuty sumienia manifestować się będą przez całe jego życie, w którym poprzysięgnie sobie, że nie będzie nigdy opowiadał o tym, co pamięta. Jego zachowanie odbije się na nielicznych znajomych, rodzinie, która żyje w poczuciu odrzucenia, a przede wszystkim dzieciach, mających wrażenie, że ojciec ich nie kocha, a nawet nie chce. W 2003 roku, na cztery lata przed śmiercią Harry’ego jego syn, Alan Scott Haft wymusi opowieść o jego życiu. To, co usłyszy zamknie w książce Harry Haft. Historia boksera z Bełchatowa. Od piekła Auschwitz do walki z Rockym Marciano, która jednocześnie zmieni jego nastawienie do ojca, pozwalając na nabranie perspektywy do jego zachowania, a przede wszystkim wybaczenie (więcej: https://www.taniaksiazka.pl/harry-haft-historia-boksera-z-belchatowa-od-piekla-auschwitz-do-walki-z-rockym-marciano-scott-alan-haft-p-1273925.html).

Hercka Haft, najmłodszy z rodzeństwa biednej bełchatowskiej rodziny od kiedy pamięta żyje w ciężkich i przede wszystkim biednych, jeśli nie urągających mu warunkach. Po kilku latach pracy w kopalni zostaje zamknięty w obozie koncentracyjnym, gdzie jako nastolatek jest odpowiedzialny za wrzucanie ciał do pieca krematoryjnego – małych, dziecięcych w całości, dorosłych w groteskowych pozach. Mimo iż nie chce, będzie pamiętał każdy wyraz twarzy, nie sprzeciwi się jednak rozkazom w obawie o własne życie. Ta chęć przetrwania pozwoli mu w podjęciu decyzji o udziale w walkach bokserskich, które organizują strażnicy obozu dla własnej rozrywki. Zasady są brutalne, acz proste, bo przeżywa ten, który wygra. Harry z początku tłumaczy sobie, że staje do walki wyłącznie z tymi więźniami, którzy są już chorzy i słabi, a ich los jest dawno przesądzony. Nie traktuje tych walk w kategorii morderstwa, stacza ich ponad siedemdziesiąt, cały czas myśląc wyłącznie o przeżyciu.

Dehumanizacja

Harry opowiada swoje perypetie wojenne i obozowe beznamiętnie, najczęściej wyrzucając z siebie równoważniki zdań. Sam opis obozu jest wystarczająco przerażający, mamy wrażenie iż każde kolejne wspomnienie potęguje jego ból i przerażenie. Płynnie przechodzi do ucieczki z marszu śmierci, gdzie zabija jednego z SS-manów, kradnie mu mundur i przedostaje się do Niemiec. Traktuje ten czyn wyłącznie w kategorii potrzeby przetrwania, podobnie jak kolejne morderstwo małżeństwa, które podejrzewało jego prawdziwą tożsamość.

Po zakończeniu wojny sprawia wrażenie człowieka, który z wszystkim się uporał. Odnalazł brata, prowadził biznes (w tym dom publiczny) i interesuje się walkami w boksie zawodowym. Tu też racjonalizuje, że skoro walki odbywają się przy użyciu rękawic, a nie jak w obozie na gołe pięści, to przecież nic złego nie może mu się stać. Przepustką do USA okazuje się wygrana w zawodach, od tej pory odda się pracy nad warsztatem, jednocześnie starając się założyć rodzinę, dbać o jej byt oraz spełnić swoje marzenie o karierze. Punktem zwrotnym okaże się walka z wspomnianym w tytule Rockym Marciano. Reszta jest historią.

Coffee obarz autorstwa freepik - www.freepik.com