Biografia, Dobra książka, Literatura obca

Jedna z ciekawszych biografii, w którą aż trudno uwierzyć

Dzieciństwo i młodość polskiego Żyda, Harry'ego Hafta, to opowieść o człowieku zdehumanizowanym przez wojnę i obóz koncentracyjny

Jeden człowiek, milion historii

Dzieciństwo i młodość polskiego Żyda, Harry’ego Hafta, to opowieść o człowieku zdehumanizowanym przez wojnę i obóz koncentracyjny. Ta biografia to opowieść o determinacji i chęci przetrwania za wszelką cenę. Czyny, których dopuści się Harry w obozie będzie musiał poddać racjonalizacji, przekonać sam siebie, że robił to tylko po to, by przeżyć. Wyrzuty sumienia manifestować się będą przez całe jego życie, w którym poprzysięgnie sobie, że nie będzie nigdy opowiadał o tym, co pamięta. Jego zachowanie odbije się na nielicznych znajomych, rodzinie, która żyje w poczuciu odrzucenia, a przede wszystkim dzieciach, mających wrażenie, że ojciec ich nie kocha, a nawet nie chce. W 2003 roku, na cztery lata przed śmiercią Harry’ego jego syn, Alan Scott Haft wymusi opowieść o jego życiu. To, co usłyszy zamknie w książce Harry Haft. Historia boksera z Bełchatowa. Od piekła Auschwitz do walki z Rockym Marciano, która jednocześnie zmieni jego nastawienie do ojca, pozwalając na nabranie perspektywy do jego zachowania, a przede wszystkim wybaczenie (więcej: https://www.taniaksiazka.pl/harry-haft-historia-boksera-z-belchatowa-od-piekla-auschwitz-do-walki-z-rockym-marciano-scott-alan-haft-p-1273925.html).

Hercka Haft, najmłodszy z rodzeństwa biednej bełchatowskiej rodziny od kiedy pamięta żyje w ciężkich i przede wszystkim biednych, jeśli nie urągających mu warunkach. Po kilku latach pracy w kopalni zostaje zamknięty w obozie koncentracyjnym, gdzie jako nastolatek jest odpowiedzialny za wrzucanie ciał do pieca krematoryjnego – małych, dziecięcych w całości, dorosłych w groteskowych pozach. Mimo iż nie chce, będzie pamiętał każdy wyraz twarzy, nie sprzeciwi się jednak rozkazom w obawie o własne życie. Ta chęć przetrwania pozwoli mu w podjęciu decyzji o udziale w walkach bokserskich, które organizują strażnicy obozu dla własnej rozrywki. Zasady są brutalne, acz proste, bo przeżywa ten, który wygra. Harry z początku tłumaczy sobie, że staje do walki wyłącznie z tymi więźniami, którzy są już chorzy i słabi, a ich los jest dawno przesądzony. Nie traktuje tych walk w kategorii morderstwa, stacza ich ponad siedemdziesiąt, cały czas myśląc wyłącznie o przeżyciu.

Dehumanizacja

Harry opowiada swoje perypetie wojenne i obozowe beznamiętnie, najczęściej wyrzucając z siebie równoważniki zdań. Sam opis obozu jest wystarczająco przerażający, mamy wrażenie iż każde kolejne wspomnienie potęguje jego ból i przerażenie. Płynnie przechodzi do ucieczki z marszu śmierci, gdzie zabija jednego z SS-manów, kradnie mu mundur i przedostaje się do Niemiec. Traktuje ten czyn wyłącznie w kategorii potrzeby przetrwania, podobnie jak kolejne morderstwo małżeństwa, które podejrzewało jego prawdziwą tożsamość.

Po zakończeniu wojny sprawia wrażenie człowieka, który z wszystkim się uporał. Odnalazł brata, prowadził biznes (w tym dom publiczny) i interesuje się walkami w boksie zawodowym. Tu też racjonalizuje, że skoro walki odbywają się przy użyciu rękawic, a nie jak w obozie na gołe pięści, to przecież nic złego nie może mu się stać. Przepustką do USA okazuje się wygrana w zawodach, od tej pory odda się pracy nad warsztatem, jednocześnie starając się założyć rodzinę, dbać o jej byt oraz spełnić swoje marzenie o karierze. Punktem zwrotnym okaże się walka z wspomnianym w tytule Rockym Marciano. Reszta jest historią.

Coffee obarz autorstwa freepik - www.freepik.com